Czy istnieje wolna wola?

Jedna stara modlitwa głosi:

 

Boże! Daj mi siły zmienić w moim życiu to, co mogę zmienić,
daj mi odwagę przyjąć to, czego zmienić nie jestem w stanie…
i daj mi mądrość odróżnić jedno od drugiego.

 Na co właściwie mamy wpływ w swoim życiu?


 

Czy wystarcza nam ta wolność czynów, którą posiadamy, żebyśmy mogli zmieniać swoje życie i los?
Dlaczego człowiek w naturalny sposób, od przyrody nie otrzymuje tej wiedzy?
Nie zważając na to, że u podstaw naszej natury leży lenistwo i zdrowy egoizm – pragnienie maksymalnego otrzymywania z minimalnym wysiłkiem – dlaczego w odróżnieniu od zwierząt wykonujemy nieprzemyślane i nieefektowne czyny?

 

Być może, działamy tam, gdzie już wszystko jest z góry zaprogramowane i nasz udział ma być o wiele bardziej pasywny?
Być może, w większości wypadków w życiu “Annuszka już rozlała olej”, a my uważamy, że rozwój zdarzeń zależy od nas?

 

Być może, w ogóle musimy zbudować od nowa swoje życie i nie mieć do niego takiego stosunku, jak gdybyśmy o czymś decydowali, a powinniśmy mu pozwolić płynąć samodzielnie, natomiast my powinniśmy oddalić się i działać tylko w tych dziedzinach, na które mamy wpływ?

 

Dzieci postępują nierozsądnie, ponieważ ich rozwój (tak wyznacza przyroda) odbywa się nieświadomie lub pod wpływem instynktu. Dorosły człowiek wytycza sobie cel, a pragnienie jego osiągnięcia daje mu energię poruszania się w kierunku jego realizacji.

 

Widocznie, ludzie mylą się właśnie w określeniu granic naszych możliwości w osiągnięciu celu. Czyli pragną osiągnąć to, co niemożliwe lub zmienić to, co nie jest w naszej władzy.
Przyroda nie daje nam informacji o tym, w jakich czynach jesteśmy rzeczywiście wolni, a w jakich istnieje tylko iluzja wolności. Przyroda pozwala nam na pomyłki – tak każdej osobie, jak i całej ludzkości. Celem przyrody jest przyprowadzić nas do stanu rozczarowania z powodu swojej możliwości zmieniania czegokolwiek w tym życiu i w nas samych, żebyśmy znaleźli się w stanie zupełnego pogubienia i dezorientacji w stosunku do tego, “jak żyć dalej?”.
A wtedy po zastanowieniu się żebyśmy mogli określić, na co mamy wpływ.

 

Wolna wola
Istota wolności

 

Jeśli wykonalibyśmy analizę czynów człowieka, odkrylibyśmy, że są one wymuszone i zostały wykonane z przymusu. Przecież natura wewnętrzna człowieka i zewnętrzne okoliczności zmuszają go do działania zgodnie z zaprogramowanym w nim algorytmem zachowania się. W dowolnym wypadku nasze wyobrażenia o wolności są bardzo mgliste i jeżeli zagłębimy się w jej treść, to prawie nic z niej nie pozostanie. Przecież zanim, będziemy wymagać wolności dla człowieka, musimy założyć, że u każdego człowieka istnieje dążenie do wolności. Lecz najpierw musimy upewnić się, czy taki człowiek jest w stanie działać zgodnie z wolnym pragnieniem.

 

 Nasze życie – między rozkoszą a cierpieniem


 

 Dlatego że przyroda umieściła nas między rozkoszą, a cierpieniem. I nie mamy wolności wyboru cierpienia lub odrzucenia rozkoszy. A cała przewaga człowieka nad zwierzęciem polega na tym, że człowiek jest w stanie zobaczyć oddalony cel, dlatego gotów jest zgodzić się na pewną miarę cierpień, jeżeli widzi w przyszłości kompensującą nagrodę.

 

 Lecz w rzeczywistości, tutaj nie ma nic, oprócz obrachunku, gdy po ocenie korzyści uważamy, że jest ona bardziej pożądana niż ból i zgadzamy się na ból ze względu na rozkosz, którą uzyskamy w przyszłości.

 

 Tak idziemy na operację chirurgiczną i na dodatek płacimy za nią grube pieniądze, jesteśmy gotowi poświęcić wiele czasu i pracy, żeby uzyskać intratną specjalność. I cała sprawa polega na obrachunku, gdy odejmując cierpienia od oczekiwanej rozkoszy, otrzymujemy określoną, dodatnią resztę.

 

 Tak wszyscy jesteśmy skonstruowani. A ci, którzy wydają nam się nierozsądni i bez obrachunku – romantycy lub poświęcający siebie – są nikim innym jak ludźmi ze szczególnym rodzajem obrachunku, dla których przyszłość przejawia się jak teraźniejszość i na tyle realnie, że ze względu na nią gotowi są doznawać niezwykłych dla innych cierpień, które my rozumiemy jako ofiarę lub czyn bohaterski.

 

 Lecz w rzeczywistości również w tym wypadku organizm świadomie lub podświadomie dokonuje obliczeń. Psychologowie wiedzą, że w każdym człowieku można zmienić priorytety, nauczyć człowieka rozliczać tak, że z największego tchórza zrobi się bohatera.

 

 W oczach każdego człowieka można wywyższyć przyszłość na tyle, że człowiek zgodzi się na wszelkie ograniczenia. Stąd wynika, że nie ma różnicy między człowiekiem, a zwierzęciem. A skoro tak, wolny, rozsądny wybór nie istnieje. Kto określa nasze przyjemności? Przecież wygodniej nam jest zachowywać się prościej, niczym siebie nie obciążając, a przecież całe nasze życie okute jest konwencjonalnością gustów i manier społeczeństwa, które transformowały się w zasady zachowania się i życia. A skoro tak jest, proszę mi powiedzieć: gdzie jest nasza wolność?

 

 I jeżeli jest tak, to wynika z tego, że nie ma dla nas ani nagrody, ani kary za żadne nasze czyny. Dlaczego jednak każdy odczuwa siebie jako indywidualność?

 

 Co szczególnego jest w każdym z nas?

 

 Jaką właściwość w nas jednakże możemy niezależnie zmieniać? Jeżeli ona istnieje, musimy ją obowiązkowo wyodrębnić spośród innych właściwości i rozwijać tylko tę, ponieważ wszystkie pozostałe będą realizowały się wbrew woli.

 W każdym stworzeniu istnieją cztery czynniki, które go określają:

 

Podstawa – to materiał pierwotny danego stworzenia, z którego ono powstało. Niezmienne właściwości stworzenia – to kolejność jego rozwoju. Na przykład, gnicie ziarna pszenicy w ziemi, wywołuje pojawienie się nowego kiełku pszenicy, czyli również takiego samego gatunku. Zpiarno gnije – forma zewnętrzna całkowicie znika, tak samo jak nasze ciało rozkłada się w ziemi, lecz jego podstawa pozostaje i daje nowy pęd podobnie do tego, jak nasza dusza zmusza do narodzin nowego ciała, żeby móc się w nie oblec.

 

Niezmienne właściwości podstawy.
Podstawa (ziarno w danym wypadku) nigdy nie uzyska formy innych zbóż, na przykład owsa, a tylko formę, która ją poprzedzała, czyli formę pszenicy. Są możliwe pewne zmiany w ilości i jakości nowego pędu, które zależą od otaczającej przyrody – od gleby, nawozów, wilgoci, słońca – jednak podstawa formy pszenicy, (czyli poprzedniej istoty), nie zmienia się.

 

Właściwości, zmieniające się pod wpływem sił zewnętrznych.
Pod wpływem zewnętrznych czynników jakościowo zmienia się powłoka istoty – ziarno pozostaje ziarnem, lecz jego forma zewnętrzna zmienia się i zależy od środowiska. To może być słońce, ziemia, nawozy, wilgoć, deszcz, w stosunku do ziarna; lub społeczeństwo, grupa, książki, Nauczyciel w stosunku do człowieka.

 

Zmiana sił zewnętrznych.
Człowiek powinien mieć środowisko, które się rozwija i stale wpływa na rozwój człowieka. A człowiek rozwijając się wpływa na otoczenie, pobudzając go do rozwoju, co z kolei znów podnosi człowieka. W taki sposób człowiek i jego środowisko rozwijają się równolegle.

 Te cztery czynniki określają stan każdego stworzenia. I jeżeli człowiek nawet całe dnie będzie badał, nic innego nie będzie mógł zmienić lub dodać do tego, co jest mu dane przez te cztery czynniki.

 

 I jak byśmy nie działali, nie myśleli, co byśmy nie robili i co byśmy nie uzyskiwali – wszystko zawarte jest w tych czterech czynnikach. A każdy dodatek, jaki tylko można znaleźć, będzie jedynie ilościowy, określony większym lub mniejszym stopniem rozsądku, natomiast jakościowo absolutnie nic nie można tu dodać. Przecież czynniki te, przymusowo określają nasz charakter, formę myślenia i wniosków. Swojej istoty człowiek zmienić nie może.

 

 Prawa na podstawie, których zmienia się jego istota, człowiek zmienić nie może. Prawa zmiany jego właściwości wewnętrznych w zależności od czynników zewnętrznych – człowiek zmienić nie może.

 

Człowiek może zmienić otaczające go środowisko, od którego całkowicie zależy!

 

Jeżeli człowiek może mieć wpływ na otaczające go środowisko, określa on przez to swój przyszły poziom. Jedyne, na co ma wpływ środowisko, to – na jakość i ilość, czyli na tempo i na jakość tej drogi, którą przejdzie człowiek: czy przejdzie ją z bólem, w strachu, w cierpieniach, w tysiącleciach wojen z przelewem krwi, czy przejdzie ją spokojnie, wygodnie, ponieważ sam dąży do celu. Dlatego kabaliści nawołują do otwierania centrów nauczania i studiów, żeby tworzyć grupy – otoczenie dla ludzi pragnących osiągnąć cel dzieła stworzenia.

 

Wolność wyboru nie zważając na to, że nie determinujemy swojej podstawy oraz tego, kim i gdzie się urodzić, możemy wpływać na te trzy pierwsze czynniki poprzez wybór naszego otoczenia, tego, jakimi ludźmi są nasi przyjaciele, jakie są nasze książki, i jacy są nasi Nauczyciele. Lecz po wyborze naszego otoczenia, nasz przyszły poziom jest już zdeterminowany tym, co jest nam w stanie dać środowisko.

 

Od początku istnieje swoboda wyboru środowiska, składającego się z takich Nauczycieli, książek i przyjaciół, którzy wywołują dobre myśli. A jeżeli człowiek tego nie zrobi, a będzie gotów pójść do dowolnie przypadkowego środowiska, czytać byle jaką przypadkową książkę, to rzeczywiście trafi do złego towarzystwa albo będzie tracił czas na czytaniu niepotrzebnych książek ( ich jest więcej i są o wiele przyjemniejsze), a w rezultacie otrzyma złe wykształcenie, co przyprowadzi go do niewłaściwego zachowania się w życiu.

 

Stąd wynika, że kara lub nagroda przychodzą do człowieka nie za złe myśli i postępowanie, w których nie ma wyboru, lecz za to, że nie wybrał dobrego otoczenia, ponieważ tylko w tym, bez wątpliwości, jest możliwość wyboru, a sądzić człowieka i karać należy tak, aby zrozumiał, że jest karany nie za sam czyn, lecz za wybór złego otoczenia.

 

Dlatego ten, kto czyni wysiłki w swoim życiu i za każdym razem wybiera lepsze środowisko, odnosi sukces nie za dobre myśli, które powstają u człowieka samowolnie, lecz za jego wysiłek, za każdym razem wybierać lepsze otoczenie, które prowadzi go do takich myśli. Osoba wybierająca za każdym razem lepsze otoczenie otrzymuje nagrodę – swój następny, lepszy, bardziej zaawansowany poziom.

 

“Księga Zohar” podaje przykład biednego mędrca, któremu bogacz zaproponował przesiedlić się do niego. Na co usłyszał odmowę:
“Na żadnych warunkach nie zamieszkam w miejscu, gdzie nie ma mędrców!”
– “Lecz przecież Ty jesteś największym mędrcem pokolenia!” – zawołał bogacz – “U kogo masz jeszcze się uczyć!”
I usłyszał odpowiedź, że jeżeli nawet taki wielki mędrzec zamieszka wśród nieuków, to szybko sam stanie się do nich podobny. Dlatego należy postępować zgodnie ze słynną wskazówką: “Uczyń sobie Nauczyciela i kup sobie przyjaciela”. Czyli stwórz sobie otoczenie, ponieważ tylko wybór otoczenia może przynieść sukces człowiekowi. A tylko wtedy, gdy człowiek wybrał otoczenie, jest oddany w jego ręce jak glina w rękach rzeźbiarza.

 

Znajdujemy się w niewoli egoistycznej przyrody. Wyjść z jej władzy oznacza wyjść z odczucia naszego świata do odczucia wyższego świata. Ponieważ jesteśmy pod całkowitą władzą tego świata, środek na umknięcie od jego władzy polega na tym, żeby stworzyć wokół siebie wbrew naszemu naturalnemu egoistycznemu środowisku, środowisko sztuczne – grupę, która wspólnie dąży wymknąć się władzy naszego otoczenia i trafić pod władzę środowiska, które przyjmuje prawa wyższego świata.

 

Uwolnić się od wpływu egoistycznego otoczenia, wyjść z niego i wyodrębnić w sobie właściwość oddawania – jest to naszą swobodną realizacją, a sama właściwość oddawania jest wolną wolą.

Obrona przed trzema pozostałymi czynnikami


Człowiek machinalnie działa pod wpływem wewnętrznych czynników, które są w niego włożone i patrząc z zewnątrz jest on jedynie mechanizmem wykonawczym. Jeżeli człowiek pragnie wyjść z pod władzy zarządzania przyrodą, powinien postawić siebie pod władzę zarządzania nim przez wybrane przez siebie otoczenie. Czyli ma wybrać Nauczyciela, grupę, książki, żeby dyktowały mu, co ma robić, ponieważ jest on zawsze pochodną tych czterech czynników.

 

Władza rozumu nad ciałem


Rozum człowieka jest konsekwencją sytuacji życiowych, odzwierciedleniem tych wydarzeń i okoliczności, które przechodzą nad nim. Prawidłowe wykorzystywanie rozumu polega na zbliżeniu się do korzystnego i oddalaniu się od szkodliwego. Wyobraźnia człowieka korzysta z rozumu tak samo, jak oczy z mikroskopu: gdy za pomocą mikroskopu człowiek znalazł mikroorganizmy, które mu przeszkadzały, zaczął się uwalniać od nich. W taki sposób to mikroskop, a nie odczucia pozwala człowiekowi uniknąć szkody tam, gdzie szkodnik (mikrob, bakteria, wirus) nie jest odczuwany.

 

Widzimy, że tam, gdzie ciało nie jest w stanie rozpoznać szkody lub korzyści, powstaje konieczność użycia rozumu i tam rozum całkowicie panuje nad ciałem człowieka, pozwalając mu unikać złego, a zbliżać się do dobrego. I stopniowo pojmując, że rozum jest skutkiem doświadczenia życiowego, człowiek gotowy jest przyjąć rozum i mądrość innego człowieka, któremu ufa, jako prawo.

 

Podobnie, jak człowiek pyta o poradę lekarza i korzysta z tej porady, nie zważając na to, że nic nie rozumie z medycyny, ufa on rozumowi lekarza. W taki sposób korzysta z rozumu innych, co pomaga mu nie mniej, niż własny rozum.

Dwie drogi zarządzania


Istnieją dwie drogi zarządzania, które gwarantują człowiekowi osiągnięcie celu dzieła stworzenia:
– Droga cierpień
Droga Kabały
– Droga Kabały polega na tym, że ufamy rozumowi mędrców, którzy już osiągnęli cel dzieła stworzenia, tak samo jak własnemu doświadczeniu życiowemu. Lecz jak mogę być pewien, że rozum, któremu jestem teraz gotów zaufać, jest rzeczywiście prawdziwy? Lecz z drugiej strony, jeżeli nie korzystam z rozumu mędrca tak, jak z porady lekarza, to skazuję siebie na długą drogę cierpień, podobnie jak chory, który odmawia porady lekarza i sam zaczyna studiować medycynę – lecz jest przecież chory i może umrzeć przez chorobę zanim zdąży sam przestudiować mądrość. Taka jest droga cierpień w porównaniu z drogą Kabały: ten, kto nie wierzy w mądrość, którą radzi mu przyjąć Kabała, może próbować osiągnąć tę mądrość samemu po doznaniu cierpień, lecz jest doświadczenie, które wielokrotnie przyśpiesza proces, pozwalający odczuć zło i oddalić się od niego w kierunku dobrego otoczenia, pobudzającego do pojawiania się prawidłowych myśli i czynów. Iść za większością Wszędzie, gdzie powstaje różnica poglądów między indywidualnością a większością, musimy podjąć decyzję zgodnie z życzeniem większości. Lecz to prawo zwraca ludzkość z powrotem, bo przecież większość jest nierozwinięta, a rozwinięci to zawsze nieliczna mniejszość.

 

Jednak ze względu na to, że przyroda określiła nam żyć w społeczeństwie, jesteśmy zmuszeni wykonywać prawa społeczeństwa, w innym wypadku przyroda weźmie od nas swoje, niezależnie od tego, czy rozumiemy sens jej zasad czy nie. Dlatego prawo – kierować się zasadami ludzkiego współżycia – jest jednym z naturalnych praw przyrody i musimy go przestrzegać z dużą ostrożnością, zupełnie nie zważając na nasze pojmowanie. Sens tego prawa polega na tym, żeby rozwinąć w nas uświadomienie: Miłości do siebie jako zła i Miłości do bliźniego jako dobra, ponieważ jest to jedyny sposób przejścia ku miłości do Stwórcy.

 

Lecz nie ma żadnego prawa u większości, żeby zmieniać zdanie indywidualności o jego stosunkach ze Stwórcą, a każdy może zachowywać się tak, jak uważa. Na tym polega jego wolna wola. Czyli stosunki człowieka ze Stwórcą są regulowane przez samego człowieka, natomiast wszystkie inne prawa zachowywania się są regulowane prawem “iść za większością”.

 

W życiu społeczeństwa działa prawo podporządkowywania się mniejszości w stosunku do większości. Jednak, na jakiej podstawie większość wzięła na siebie prawo tłumienia wolności pojedynczej osobowości i pozbawiania jej tego, co jest najdroższe w jej życiu – wolności?
Przecież na pierwszy rzut oka nie ma tu nic oprócz przemocy?

 

Ponieważ przyroda zobowiązała nas żyć w społeczeństwie, to naturalne, że każdy jego członek ma obowiązek służenia społeczeństwu, troski o jego istnienie i sprzyjania rozkwitowi. A to, nie może być urzeczywistnione inaczej niż przez wykonywanie prawa “podporządkowywania się przez mniejszość większości”, czyli nie może każdy działać tak, jak zapragnie, musi się podporządkowywać temu prawu, które jest w danym społeczeństwie.

 

Lecz jest zupełnie jasne, że w tych wszystkich przypadkach, gdy nie są poruszane interesy życia materialnego społeczeństwa, nie ma żadnego takiego prawa, które usprawiedliwiałoby u większości ograniczanie lub naruszanie, w jakim by to nie było stopniu i formie, wolność osobowości. A ci, którzy tak postępują, są przestępcami – ci, którzy wolą siłę, niż sprawiedliwość. Ponieważ w tym wypadku przyroda nie zobowiązuje człowieka podporządkowywać się woli większości.

 

W życiu duchowym działa prawo podporządkowywania się przez większość, jednostce – indywidualności. W dowolnym pokoleniu jednostki były zawsze bardziej rozwinięte. I jeżeli społeczeństwo uświadamia sobie konieczność uwolnienia się od cierpień i pragnie zacząć rozwijać się zgodnie z prawami natury, lecz nie według swego życzenia, musi ono podporządkować siebie jednostce i działać zgodnie z jej wskazówkami. W taki sposób w tym, co dotyczy rozwoju duchowego, prawo większości staje się jej obowiązkiem i powinna ona podążać za rozwiniętą jednostką.

 

Przecież rozwinięte i wykształcone jednostki stanowią nieliczną część społeczeństwa, a to znaczy, że sukcesy i osiągnięcia społeczeństwa w dziedzinie duchowej są determinowane przez mniejszość. Opierając się na to, społeczeństwo musi szanować idee tych jednostek, żeby nie zniknęły one z tego świata. Społeczeństwo musi wiedzieć, że jego ratunek nie jest w rękach rządzącej większości, a właśnie – w bardziej rozwiniętych jednostkach.

 

Posłowie

 

Gromadząc doświadczenie, ludzkość stopniowo coraz bardziej upewnia się, że nie zważając na jego próby zmian biegu historii i rozwoju społeczeństwa w określonym kierunku, życie, jak to się mówi, robi swoje i wszystko dzieje się według jakiegoś scenariusza, który nie zależy od nas. Czyżby fatum nami rządzi?

 

Badanie wszechświata metodą kabalistyczną odsłania nam, że istotę stworzenia – człowieka – stanowią trzy części:

 

Pierwsza część zwierzęca, która przejawia się w pragnieniach ciała, takich jak pokarm, seks, rodzina, dom – występuje to w każdej jednostce niezależnie od społeczeństwa;

 

Druga część – człowiek – wyraża się w pragnieniach bogactwa, poszanowania (sławy, władzy), wiedzy – tego, od czego zależymy w społeczeństwie;

 

Trzecia część duchowa, która rodzi pragnienie wyższego (powstaje ono w nas od odczuwania śmierci, braku pełni życia, nieświadomości źródła jej pochodzenia).

 

Człowiek rodzi się w tym świecie, żeby w ciągu życia odkryć dla siebie wyższy świat.

 

 Wtedy istnieje on w obu światach, a po śmierci ciała odczuwa świat duchowy w tym stopniu, w którym osiągnął go podczas życia w ciele. Jeżeli w ciągu swego pobytu na tym świecie człowiek nie osiągnął wyższego świata, jego dusza znów opuszcza się do tego świata – obleka się w ciało biologiczne właśnie w tym celu. Ponieważ dusza może odkryć wyższy świat tylko będąc obleczoną w ciało.

 

I jest zrozumiałe, że:
Cały świat i nasz pobyt w nim dane są tylko po to, żebyśmy w ciągu życia odkryli wyższy świat;

 

 Części pierwsza (zwierzęca) i druga (człowiek) nie istnieją w nas oddzielnie, a ich rola determinuje się tylko tym stopniem, w jakim są one pomocne w realizowaniu przez nas, naszej trzeciej części – (duchowej), czyli swojej misji, która polega na dążeniu do wyższego, na odkryciu świata wyższego dopóki znajdujemy się w tym świecie. Wszystkie czynności człowieka są oceniane tylko w stopniu ich więzi z duchowym awansem, ponieważ właśnie część duchowa ma przejść przez te zmiany.

 

 Części pierwsza i druga nie zmieniają się w nas oddzielnie i nie zależą od naszych pragnień, a tylko z konieczności realizacji części duchowej (trzeciej);

 

 W swoim postępowaniu, związanym z czynnościami w częściach pierwszej i drugiej, jesteśmy pozbawieni wolnej woli, są one mocno w nas zakorzenione przez przyrodę i stanowią szkielet naszej konstrukcji. Wybierając czyny w swoim duchowym rozwoju, określamy przez to wszystkie nasze pozostałe stany w pierwszej i drugiej części – zwierzęcej i człowieka – i oczywiście w części trzeciej;

 

 Odmawiając bezowocnych czynności, związanych z pragnieniami cielesnymi i ludzkimi, a skupiając swe wysiłki na odkryciu wyższej przyrody, wyższego zarządzania, człowiek sam przez to otrzymuje możliwość zarządzania wszystkim na tym świecie (w pierwszej części i drugiej). Innymi słowy, droga do zarządzania tym światem prowadzi przez wyższy świat. I jest to zrozumiałe: przecież z wyższego świata opuszczają się do nas wszystkie sygnały zarządzania, wszystkie wydarzenia, a są nam one podawane w swojej zakończonej postaci.

 

 Dlatego odmowa od realizacji swoich pragnień przez ten świat, odmowa od daremnych prób napełnienia w tym świecie – jest odmową od daremnych prób zmiany swojego losu, a odkrycie świata wyższego oznacza włączenie się do ogólnego zarządzania wszechświatem.

 

 Podawany materiał wskazuje, o ile wszystkie czyny człowieka i jego stany w tym świecie są wyznaczone, wszystkie, oprócz jednego, który określa wszystkie inne – dążenie do świata wyższego, do jego odkrycia, do opanowania praw wyższego zarządzania.

 

Czym jest Zohar?

 

 Zohar jest zbiorem komentarzy Tory, przeznaczonych do tego, by prowadzić ludzi, którzy osiągnęli już wysoki stopień duchowy, do korzenia (źródła) ich duszy. Zohar zawiera wszystkie duchowe stany, jakich człowiek doświadcza, gdy ewoluuje dusza.

 Pragnienie oddawania

 

 I człowiek cieszy się z tego, że obdarzony jest zdolnością zadowalania Boskiej Osobowości. I to działa tak samo, ponieważ radość w indywidualnym odczuciu, jest zaledwie częścią radości odczuwanej przez całość. I przez te obliczenia on traci swoją indywidualność i unika uwięzienia przez Przeciwną (sitra achra), która jest pragnieniem otrzymywania dla siebie.
Chociaż pragnienie otrzymywania jest konieczne, ponieważ w tym jest człowiek, ponieważ wszystko, co istnieje w człowieku oddzielnie od pragnienia otrzymywania jest przypisywane Stwórcy. Niemniej jednak, pragnienie otrzymywania przyjemności powinno zostać naprawione w postać oddawania.
To znaczy, że radość i przyjemność przyjmowane przez pragnienie otrzymywania, powinny być przeznaczone na dostarczanie zadowolenia wyższemu, ponieważ tam jest rozkosz z powodu tego, że twór się rozkoszuje. Ponieważ taki był cel Dzieła Stworzenia, narozkoszować twory. I nazywane jest radością Osobowości Boskiej w wyższym świecie. Z tej przyczyny, człowiek musi szukać rady, jak może powodować zadowolenie wyższego. I z pewnością, jeśli on otrzymuje przyjemność, to zadowolenie będzie też odczuwane w wyższym.