Ty też tak możesz!

O mocnym zdrowiu można mówić tylko wtedy, gdy zdrowe są ciało, umysł i duch. Dzisiaj wielu o tym zapomina. Jedni przywiązują największą wagę do ducha i usiłują samą tylko energią ducha zwalczyć choroby, zapominając choćby o prostej porannej gimnastyce. Inni przeciwnie, nie wychodzą z siłowni, by z pomocą masy mięśniowej rozwiązać wszystkie życiowe problemy. Jeszcze inni zatracają w czytaniu książek, szczycą się swym intelektem i zupełnie nie zważają na potrzeby swego ciała i duszy. A przecież ciało to tylko fizyczny plan istnienia człowieka, nie cały człowiek. Umysł to stan mentalny, dusza – duchowy. Kultywowanie tylko jednego z tych planów oznacza zaniedbywanie pozostałych.

 Zadaniem człowieka na Ziemi – czy tego chce czy nie – jest dążenie do duchowości. Inaczej nie można. Czym jest ten duchowy rozwój, o którym cały czas mówimy?
To podporządkowanie drogi z góry wyznaczonej dla nas przez matkę naturę. Tak bardzo się od niej oddaliliśmy, że musimy powracać do swego naturalnego stanu wolnymi krokami, stopniowo, oczyszczając siebie, wyłuskując swoją przyrodzoną istotę z tego co naniesione, obce, wpojone.

Poprzez oddech wpływać na zdrowie

Mówić o duchowości łatwo. Dużo trudniej jest wnieść się do niej. Człowiekiem rządzą instynkty. Blask złotego cielca oślepia oczy, przyćmiewa rozum. Aby wznieść się ponad ten świat, potrzebne są ukierunkowane wysiłki, wielka wewnętrzna praca. Wprowadzenie choćby małych zmian we własnej duchowości wymaga znaczących zmian fizycznych.
Pewnie zwróciłeś uwagę na to jak bliskie i podobne są słowa „duch” i „oddech”. To nie przypadek. Oddech jest ściśle związany z naszym ziemskim życiem. Krzyk noworodka to jego pierwszy wdech. Wraz z ostatnim tchnieniem dusza ulatuje do innego świata i człowiek umiera. Na oddech bardzo wpływa stan naszej duszy. Kiedy jesteśmy zagniewani oddychamy ciężko i z napięciem. Gdy się martwimy – głęboko wzdychamy. Kiedy jesteśmy bliscy płaczu – nasz oddech staje się płytki, tracimy rytm. Dlatego poprzez oddech możemy wpływać na nasze uczucia: oddychając głęboko i rytmicznie uspokajamy się.

Ty też tak możesz – spacer w medytacji

Na co dzień czujemy zwykle, że coś nas pogania. Musimy się spieszyć. Rzadko zadajemy sobie pytanie, dokąd właściwie nam tak pilno. Na co dzień nasze kroki są brzemienne w niepokoje i lęki. Całe życie wydaje się jednym pasmem wahań i obaw, dlatego też nasz chód traci wrodzona swobodę.

Chodzenie w medytacji to medytowanie podczas chodzenia. Uprawiając ten rodzaj praktyki można zaznać spokoju i radości. Zupełnie się odpręż i stawiaj drobne kroki. Idź powoli z uśmiechem na ustach, z otwartym sercem, gotowym doświadczyć spokoju. Możesz czuć się ze sobą naprawdę swobodnie. Kroki które stawiasz mogą być krokami najzdrowszego człowieka na świecie, mającego takie poczucie bezpieczeństwa, jak nikt inny. Gdy tak chodzisz mogą cię opuścić wszystkie smutki i zmartwienia.

Jeśli chcesz osiągnąć spokój duszy i wyzwolenie, naucz się chodzić w ten sposób.

Może tak chodzić każdy, kto potrafi zdobyć się na chociaż odrobinę uwagi i szczerze pragnie szczęścia. Ziemia jest naprawdę piękna. Spowijające ją drogi i ścieżki biegną przez tyle harmonijnych, naturalnych krajobrazów! Czy wiesz, ile leśnych ścieżek wyściełanych barwnymi liśćmi gotowych jest służyć chłodem i cieniem? Wszystkie one są dla nas, ale nie umiemy się nimi cieszyć, bo w sercach dźwigamy brzemię trosk, a naszym krokom brak swobody. Spacer w medytacji to sposób na to, by od nowa nauczyć się swobodnego chodzenia; od nowa uczysz się stawiać kroki. Zacznij już teraz a po kilku tygodniach nabierzesz wprawy i zaczniesz stąpać pewnie i spokojnie, bez wysiłku.

Spełnienie pragnień nie przynosi zadowolenia w życiu.

Badania wykazały, że osiągnięcie celów, takich jak bogactwo, sława i piękno robi ludzi nawet mniej szczęśliwymi. Czynniki te nie wypełniają ogólnego spełnienia życia. Szczęście można osiągnąć jedynie jeśli osoba wzrasta indywidualnie, utrzymuje silne związki z bliskimi jej osobami i przynosi korzyści społeczeństwu. Naukowcy zauważyli, że spełnienie życzeń nie zawsze jest korzystne dla zdrowia fizycznego, czy psychologicznego lub emocjonalnego dobrego samopoczucia. Ci, którzy szybko osiągnęli materialne sukcesy, znacznie silniej przeżywają negatywne emocje, takie jak wstyd czy gniew i cierpienie, częściej występują u nich bóle głowy, ból żołądka i apatia. W tym samym czasie ludzie którzy dążą do duchowych celów, są fizycznie zdrowsi, bardziej pozytywni, mają silne stosunki społeczne, socjalne ze swoimi sąsiadami i doświadczają mniej stresu.