Nikt nie może zrozumieć drugiego

Nikt nie może zrozumieć drugiego, porównać siebie z innym, odczuć to samo co inny. Każdy jest unikalny, w każdym istnieje własny świat i ten świat nigdy nie jest podobny do świata innej osoby, ponieważ w każdym pragnienia łączą się i układają różnie.

20071019pht11947_originalZ takich samych nut w każdym tworzy się własna melodia, kolory jednej palety rysują inny obraz.
W konsekwencji nie możemy ustalić idealnej równości, jako że od początku różnimy się jeden od drugiego. Jakimi ogólnymi kryteriami moglibyśmy się posługiwać?

 “Niech każdy otrzyma to, co mu się należy”- mówimy. Bardzo dobrze. I niech każdy daje to, co jest w stanie dać, a my obliczymy specyficzny współczynnik. Korzystnie. Lecz czy możemy przyjąć te zasady dla społeczeństwa? Czy to możliwe, żeby każdy otrzymywał zgodnie ze sowimi potrzebami i dawał zgodnie ze swoimi możliwościami w szczególnych warunkach?

 Wszakże nasze pragnienie nie jest inne, ono jest jeszcze egoistyczne. Jak wcielimy to w życie? Druga sprawa, kiedy matka mówi każdemu dziecku, że ona je kocha, przy czym w odpowiedniej ilości, a w zamian wymaga tylko uśmiechu lub słowa “Dziękuję”, ponieważ rozumie, czuje, na jaką odpowiedź zdolne są jej dzieci. Jednak wszyscy żyjemy w egoizmie i każdy chce otrzymywać coraz więcej.

 Patrząc na innych człowiek staje się zachłanny i wydaje mu się, że posiadają oni wszystko, czego mu brakuje aby osiągnąć przyjemność i wtedy zazdrość zwiększa pragnienie.

 Gdyby nie nasz egoizm, żylibyśmy razem jeden z drugim. Anulując ego, moglibyśmy zgodzić się na to, że każdy otrzymywałby zgodnie ze swoimi potrzebami, natomiast dawałby zgodnie ze swoimi możliwościami. Problem leży wyłącznie w egoizmie, który chce więcej, niż powszednie potrzeby i nie pozwala na ustępstwa, by oddawać coś innym.