Rozdarcie

Ugasić rozogniony umysł
Uśpić pędzące pragnienia
W chwili niby szczęścia
Pustka z tyłu głowy krzyczy

W życiu dwa sny trwają
Dwie osoby w jednym ciele
Jedna żyje tu
Druga trwa ciągle

Idąc drogą obserwuję siebie
Biegnącą przez pola na przełaj
Z tęsknotą zakrywam oczy
Kierunek jeden przede mną
Przed nią wieczność

Zabić wolność kolejnym kieliszkiem
Z dymem pożegnać odczucie
Bo w jedności jest łatwiej
Bo prościej odciąć duszę
Ze skrzydłami utkanymi z pragnień