Siła pocieszenia

Będąc na tym świecie jesteśmy jak odbiornik, który odbiera różne bodźce zewnętrzne. Innymi słowy, dzieją się w naszym życiu różne rzeczy np. działają na nas inni ludzie, powodując łańcuch różnych sytuacji. Wszystko to zostaje w nas jak dane na dysku komputera. Zazwyczaj nie zwracamy na to wszystko uwagi. Stało się, zapominamy i idziemy dalej. Dopiero po pewnym czasie zaczynamy wszystko analizować np. wtedy kiedy zaczynamy czuć się źle.

WUntitled design(7)iele chorób bywa dla nas niewytłumaczalnych, ponieważ dopatrujemy się czynników zewnętrznych pomijając wewnętrzne. Prawda jest jednak taka, że choroba to wynik negatywnego wzorca przechowywanego w nas.

 W dzisiejszych czasach bardzo modne stało się życie w depresji i przewlekłym stresie. Lubimy użalać się nad sobą i jesteśmy niezadowoleni ze swojego życia. To wszystko doprowadziło do zachwiania równowagi w nas do tego stopnia, że posiadanie własnego psychoanalityka stało się czymś normalnym.

Potwierdzają to też starożytne teksty medyczne, bo sam „Ojciec medycyny” Hipokrates mówił, że zdrowie wymaga stanu równowagi między wpływami środowiska, sposobem życia oraz różnymi elementami ludzkiej natury.

Psychika ma jak widać decydujący wpływ na nasze zdrowie, a stan ducha zmienia stan ciała. Musimy uświadomić sobie, że ciało i umysł stanowią jedność. Tylko ten kto jest połączony z duchem może naprawdę mieć władzę nad swoim ciałem. Jeśli poddajemy się rozpaczy, ciało otrzymuje przekaz “umrzeć”, czyli brak balansu mentalnego to brak balansu duchowego.

Wspomniany wyżej Hipokrates powiedział: mądry człowiek powinien wiedzieć, że zdrowie jest jego najcenniejszą własnością i powinien uczyć się, jak sam może leczyć swoje choroby.

Musimy więc zmienić sposób myślenia, musimy zmienić całą naszą percepcję. To co widzimy to nie jest prawdziwa rzeczywistość. To nieprawda, że musimy żyć w stresie i ciągłym strachu. To nieprawda, że jesteśmy nieszczęśliwi. My tylko przyzwyczailiśmy się do wszystkiego co sami sobie stworzyliśmy. Przyzwyczajamy się do sytuacji, w której jesteśmy, do tej strasznej ciemności i nie chcemy zmiany, bo w naszym przekonaniu jest to jedyna możliwa sytuacja. Normalnie jest gdy jest nienormalnie, tak się przyjęło i tak ma być. Nie chcemy przyjąć, że tak naprawdę sami wpędziliśmy się w chorobę, bo to właśnie nasze egoistyczne rozżalenie jest jej przyczyną. Zawsze nam się wydaje, że na świecie jest za dużo złego, a za mało dobrego, ale skąd możemy wiedzieć czy to właśnie złe nie jest tym dobrym? Przykładowo: jesteśmy gotowi wziąć lekarstwo mimo, że jest gorzkie. Gorzkiego nie lubimy. W naszej percepcji gorzkie jest niedobre, ale jako lekarstwo twierdzimy, że jednak jest dobre, bo leczy. Jesteśmy nawet gotowi poddać się operacji, bo wierzymy, że po tym będzie nam lepiej.

Wszystko zależy od naszej percepcji. Jeśli percepcja jest ograniczona, widzimy wtedy za dużo gorzkiego. Czujemy się źle i wszystko jest przeciwko nam.

Warto więc w tym miejscu zadać sobie pytanie gdzie zgubiłem radość? Co nadaje sens i znaczenie mojemu życiu? Co przynosi mi poczucie głębokiego spełnienia? Gonitwa za materialnym dobrem? Zapach pieniędzy? Władza? Wiedza? Sława? Czyż nie jest prawdą, że goniłem za tym wszystkim i nawet to miałem, lecz nie dało mi to zadowolenia?

Odpowiedź jest oczywista. Pociecha materialna to pociecha częściowa, bo my tylko wypełniamy SWOJE chęci. SOBIE sprawiamy przyjemność, która znika wraz z wypełnieniem np. jemy dopóki mamy apetyt. W dodatku lubimy tylko słodkie i to właśnie nas gubi.

Z powyższego wynika niezbicie, że to nie fakty wywołują nasze emocje, takie jak lęk, radość czy przygnębienie, ale nasze myśli i przekonania o tych faktach np. jesteśmy przekonani, że nasze życie to męka, że nowotwór jest śmiertelny itd. Przekonania i emocje możemy jednak zmienić. Chory musi przyznać i powiedzieć sobie: to ja muszę się zmienić, a nie świat wokół mnie. Musi uwierzyć, że nie warto tracić energii na “błoto”. Poświęcać swoje zdrowie dla pieniędzy, a następnie poświęcać pieniądze, by to zdrowie odzyskać. Skoro gotowi jesteśmy brać gorzkie lekarstwo, dlaczego nie potrafimy spojrzeć na wszystko co nas spotyka jak na lekarstwo? Gorzkie, ale leczy. Zrozumieć, że miłość to otwarte drzwi, że zostaliśmy tu postawieni z miłości, a nie za karę. To właśnie ta miłość daje nam energię do życia. Zrobiliśmy sobie ciemność, ale to nieważne. Teraz kiedy mamy już tę wiedzę możemy iść dalej. Otworzyć się na Światło, pozwolić by On nas z tej niemocy wyzwolił, bo sami nie możemy. On mówi – Pozwól sobie pomóc! Bądź zwycięzcą! Przyjmij wszystko nie jako problem, lecz jako przeszkodę, bo przeszkoda w osiągnięciu celu jest bez znaczenia, wystarczy ją tylko pokonać!

Nikt nie lubi stawać twarzą w twarz z własnymi lękami, a to wszystko dlatego, aby nie odkryć, czego się boimy, czy raczej aby nikt nie dowiedział się jacy naprawdę jesteśmy. Sami sobie jesteśmy ważniejsi. On jednak wie o nas wszystko i każdy z nas dostał nieskończenie wiele możliwości aby zdecydować kim chce być i jak leczyć największą chorobę, którą jest egoizm.  [block type=”rounded” color=”#FFF” background=”#000000″]Wystarczy tylko przyjąć to gorzkie lekarstwo.

[/block]