Spirala pragnień

Rozpoczyna się fala antagonizmów.

W Europie toczy się po cichu wojna o przetrwanie między członkami Unii, USA podsyca konflikty na bliskim wschodzie, kraje islamskie w tym arabskie wygrażają Izraelowi i USA, Chiny z Japonią odnawiają nienawiść, Rosja wygraża USA i wszystkim sąsiadom.

Egoizm spuszcza psy z łańcucha. Coraz silniej da się odczuć że ludzie wpadają w spiralę pragnień, których nie są wstanie zaspokoić, dotyczy to zarówno przeciętnego mieszkańca naszej planety jak i polityków, urzędników czy biznesmenów.

Ego na każdym poziomie egzystencji już nawet nie próbuje zachować pozorów przyzwoitości czy skromności, ale po prostu otwartym tekstem czy aktem wyciąga rękę po cokolwiek, byle mogłoby zaspokoić ból spowodowany brakiem przyjemności.

Jednak każda próba zaspokojenia materialistycznego pragnienia kończy się jeszcze większym pragnieniem, które wywołuje jeszcze większe cierpienie i ból. Ta spirala niezaspokojonych pragnień dąży do stanu w którym nastąpi nieskończona liczba możliwych żądań w czasie zero, co spowoduje chaos.

Dlatego coraz silniej będziemy odczuwać te ciosy spowodowane brakiem, ponieważ nie potrafimy zmienić intencji z brać dla siebie na brać aby dać.

Istotą naprawy naszego egoizmu jest zmiana kierunków przepływu pragnień. Aby tego dokonać jedynym sposobem na to jest zmiana intencji jako warunek podstawowy. Brać tyle ile potrzebuję aby przeżyć a resztą podzielić się z innym, czyli innymi słowy brać z natury tyle, aby nie trzeba było magazynować i aby sama natura mogła utrzymywać równowagę.

Jeśli tego nie dokonamy dobrowolnie to zostaniemy zmuszeni ciosami. Niestety, ale proces zmierzający do chaosu prawdopodobnie jest już nie do odwrócenia a ciosy które na nas spadną będą tragiczną lekcją w historii cywilizacji, którą zapamiętamy na całe milenia, oczywiście dla tych którzy to przetrwają. Blokowanie i magazynowanie dóbr jest czysto egoistycznym odruchem, jest przejawem chciwości wynikającej z lęku przed brakiem, ale czego…?