Wybór

Każdy ma możliwość wyboru – różnica w tym czy pójdę za mądrością (wiedzą) czy za Światłością?

Czy pójdę za wiedzą, chęcią otrzymywania dla siebie czy chęcią połączenia ze Stwórcą?

 

swiatlo_madrosc

 

Każdy musi to przejść, dokonać wyboru i nikt z nas nie zostanie z tego zwolniony, więc albo idę za napełnianiem siebie albo idę za Stwórcą.

Nie jesteśmy tabula rasa, nawet w chwili narodzin, jesteśmy jak nadrukowana książka. Ta nasza „księga życia” ma mniejszą wartość, bo nie można na niej zapisać nic nowego, a to co zapisane nie można zmienić. Czyli wszystko, wizerunek, co już rozumiem ale będąc po jednej stronie rzeczywistości, bo dla mnie istnieje tylko jedna strona monety i wyobrażam sobie jak wygląda druga. Nawet nie wiem, w którym miejscu jest ta druga strona czyli rzeczywistość prawdziwa. Nie ma we mnie zrozumienia. Gdzie zaczyna się ten wymiar duchowy?

Jest dla mnie niezrozumiałe jak można robić ruch bez warunku?”]Jak można dawać bez pragnienia dawania?

Mój ruch uwarunkowany jest brakiem, bo w mojej chęci otrzymywania zawsze jest zarobić, nawet ten krok do przodu żeby było mi wygodniej. Tego czego nie potrafię zrozumieć to tego ruchu bez zależności, bo tak zostałem stworzony i jestem odwrotnością dlatego jestem zły od urodzenia. Moją złą cechą jest  chęć wykorzystania wszystkiego i wszystkich.

 Nic mi w tym nie pomoże, sam muszę dojść do tego miejsca wyboru. Do tego czasu żyjemy w „stanie przejściowym”, czyli przychodzimy, odchodzimy i tylko nam się wydaje że żyjemy, my tylko tworzymy ziemskie rzeczywistości. Niczym nie różnimy się od tych co byli przed nami. Mamy takie samie pragnienia od najniższych po prywatne, społeczne po wiedzę i mądrość która prowadzi do władzy. To wszystko już było. Jedyne co się zmieniło to postęp. Technika. Kiedy nie było takiej techniki osiągnięcie że ma się wszystko było łatwiejsze. Teraz osiągnięcie że „mam wszystko” robi się coraz trudniejsze. Dochodzę w ostateczności do zrozumienia, że nie ma osiągnięcia, że – mam wszystko. Osiągniecie wszystkiego jest czasowe, bo co poznaliśmy do tej pory jest ograniczone. Nie po to tutaj jestem, by osiągnąć wszystko co materialne. Materia jest tylko przeszkodą, to osiągnięcie wszystkiego ma być w naszej ewolucji emocjonalnego rozwoju; ewolucji świadomości, ewolucji pragnienia i zrozumienia.

Wybór zależny jest ode mnie, ja muszę tego chcieć, muszę zrozumieć, że jestem odwrotnością i poprosić o naprawę. To są te pierwsze działania w drodze naprawy i one muszą być moje. Jeżeli nie poznam swojego zła i nie chcę naprawy, nie mam możliwości prosić o zmianę. Robię to w radości, że idę do czegoś wielkiego mimo że zdaję sobie sprawę ze swojego zła, to radość jest we mnie, bo idę do czegoś wielkiego.

Kiedy wejdę na drogę, będę sprawdzany na ile jestem w stanie sam siebie naprawić. Czy idę by brać dla siebie i czekam na zapłatę za te naprawę? To wszystko, praca, pieniądze, przywileje, rodzina. Na każdym kroku chcę i czekam, i trzymam przy sobie, ta moja troska, i altruizm to też dla mnie.

My jesteśmy „ego”; siebie nie naprawimy, ale możemy zmienić chęć, bo z ego wyszła chęć, tylko my tę chęć przejęliśmy dla siebie.

Możemy zmienić na chęć dla drugiego, czyli myśl o kimś innym zanim pomyślę o sobie. To ta zmiana mojej chęci nie dla mnie tylko dla drugiego.

Jeśli wybieram taką drogę mam już świadomość. To ten wybór. Poznałem i wybrałem. Stałem się częścią narodu wybranego.

Zapraszam, chodź na drogę i zaoszczędź sobie dodatkowych rozczarowań.